wtorek, 7 lutego 2012

Ładny k... ork

Dłubałem głowę Pana Zbigniewa już z 6 godzin - łącznie rzecz jasna, gdy przyszedł do mnie był, mój kolega serdeczny - Adam. Obejrzał moje ulepki (które to znajdują się w różnych stadiach nieulepienia), po czem obejrzał rzeczoną głowę i rzekł z uznaniem : "Ładny k..a ork".  Ech.





środa, 1 lutego 2012

Znalazłem fajną stronkę...

Znalazłem fajną stronę - a mianowicie eBob Miniatures; kilka tutków, fajne SBS-y, a także możliwość zakupienia figurek koni do użytku komercyjnego. Niestety wszystko to wygląda na martwe - ostatni wpis na forum z listopada 2011. Smutne to.

Today I found nice site - eBob Miniatures; few tutorials and SBS, there is also a possibility of purchasing horse miniatures for commercial use. Unfortunatelly it seems that the enterprise is not in good condition, some models are unavaliable, forum seems to be dead. Sad.

http://www.ebobminiatures.com/index.htm

niedziela, 29 stycznia 2012

Dłubanina

Powoli męczę główki - okazuje się póki co, że brown stuff nie jest taki fajny jak sobie wyobrażałem - jest dosyć kruchy, ze szlifowaniem też nie jest jakoś super (choć pod tym względem lepiej niźli z gieesem), no i chyba jest mniej agresywny od wyżej wymienionego. Efekt jest taki że - noski które miałem rzeźbić - odpadały - ja zaś, wierciłem dziury we łbach, utykałem BS i starałem się ulepić coś na kształt nosa. Potem te nosy podskrobię i jakoś to powinno wyglądać (sprawdzałem - działa..).








 Robię też dwóch ludków - robocze nazwy to Praszczur i Łucznik. Na tym ostatnim trenuję twarz.. Oczywiście na fotkach pełno strupów i drzazg - gołym okiem nie jest to takie widoczne na szczęście. Cóż chłopaki zaliczą pewnie kąpiel w śpirycie, to im się i cera poprawi :)




wtorek, 24 stycznia 2012

Andrzej, Zbigniew, Wacław i Pani Krysia.

Moje kolejne podejście do rzeźbienia główek.. poprzednie dwa nie wypaliły z prozaicznego powodu - robiłem wszystko wg. sbs-a do skali 54mm -  a przy takich maleństwach .. odpadały  nosy - tak więc zalepiłem łby brown stuffem (bo sił mi brak aby kolejne dwa wieczory spędzić lepiąc kształt bazowy), wydrukowałem tutka Alana Balla i czekam... a póki co nadałem im imiona.


A w międzyczasie wymyłem gobboska w paście do zębów i wygładziłem filcem.

sobota, 21 stycznia 2012

Gobliński włócznik / goblin spearman

Coś tam ostatnio udało mi się ulepić - a że ludzkich proporcji póki co uchwycić nie potrafię - to wyprodukowałem takie ot - zielone paskudztwo.








czwartek, 5 stycznia 2012

Mścisław

Taki zwyczajny Mścisław - tyle że fotki wybitnie nieudane - nie daję rady go ładnie uchwycić.






niedziela, 1 stycznia 2012

Ofiara nocy sylwestrowej?

W dniu dzisiejszym światło dzienne ujrzała nieco pokręcona i nieforemna figurka "ofiary" - mam nadzieję że uda się zamaskować choć część niedoskonałości malowaniem.
Skala: teoretycznie 28mm.




Etykiety