Przez przypadek zupełnie, natknąłem się na zaginionego od dawna Bogdana Wielkiego Łba. Jest tak pokraczny że aż zrobiłem mu fotkę i się nią chwalę. A szczytem swych możliwości go onegdaj nazywałem :) Warto tu dodać że prawie cały jest ulepiony z GS..
.. czyli o mych lepiaszczych przygodach w skali 28mm, tudzież innych. Innych skalach oczywiście.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą old stuff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą old stuff. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 30 maja 2013
sobota, 24 marca 2012
steampunkowy bandyta / steampunk bandit
Moja pierwsza chyba, obejrzenia godna miniatura. Z założenia gość miał być słowiańskim oszczepnikiem, ale jak to z założeniami bywa... jakoś tak natchnęło mnie na zrobienie czegoś w kilmatach steampunku. Rzecz jasna przy zbliżeniach uwagę zwraca mój kiepski warsztat - te kostropy pojawiające się wszędzie i inne doklejanki. Co ciekawe gdy byłem już u końca pracy - czyli z jakieś 2 tygodnie temu :) - to zdałem sobie sprawę że poza jest prawie identyczna z pozą którą przyjmowali niemieccy oficerowie (w skali 1/72 rzecz jasna) produkowania przez esci w latach osiemdziesiątych.
Materiały: drucik - miedziany chyba. green i brown stuff.
And here is! My first worth looking miniature. Of course there's still a lot of things to improve, but i'm happy of finishing that miniature. Few words about the idea: i started it as a .. medieval infantryman, but in a meanwhile i saw few photos from kubrick's clockwork orange, and started thinking about something like steampunk style robbber.
Material: some wire, green and brown stuff.
Materiały: drucik - miedziany chyba. green i brown stuff.
And here is! My first worth looking miniature. Of course there's still a lot of things to improve, but i'm happy of finishing that miniature. Few words about the idea: i started it as a .. medieval infantryman, but in a meanwhile i saw few photos from kubrick's clockwork orange, and started thinking about something like steampunk style robbber.
Material: some wire, green and brown stuff.
niedziela, 18 marca 2012
Łucznik - wprawka
Proszę Państwa oto Miś - a właściwie postapokaliptycznie nacechowany łucznik - myśliwy. Co do jego brzydoty (a także dziwacznej skali - bo ponad 30 mm..) słów kilka. Jego początki giną w listopadowych, dżdżystych pomrokach - wtedy właśnie wiedziony zachwytem nad ilustracjami ukazującymi angielskich łuczników w czasie bitwy pod Sluys, postanowiłem ulepić takiegoż właśnie łucznika. W międzyczasie koncept nieco przeewoluował, otarł się wczesne średniowiecze, aż wylądował w erze postnuklearnej... Dzisiaj jest 18 marca i nieszczęśnik jest ukończony - jak widać różne części ciałą są wykonane ... różnie... uczyłem się na nim po prostu. Eh, jakiś czas temu z główki dumny nawet byłem.
A ręce - wielkie prawda? Cóż, rozszczepianie atomu to ciężka robota, to i ręce wielkie być muszą :)
A ręce - wielkie prawda? Cóż, rozszczepianie atomu to ciężka robota, to i ręce wielkie być muszą :)
sobota, 21 stycznia 2012
Gobliński włócznik / goblin spearman
Coś tam ostatnio udało mi się ulepić - a że ludzkich proporcji póki co uchwycić nie potrafię - to wyprodukowałem takie ot - zielone paskudztwo.
czwartek, 5 stycznia 2012
środa, 14 grudnia 2011
Expert Excrement Expeditor
Oto moja pierwsza, skończona figurka. Jako stelaża użyłem gotowego aluminiowego szkieleciku reapera, niestety- wybrałem ten bardziej szczegółowy - przez co nie mogłem zapanować nad skalą, widać aluminiowe elementy etc. No, ale na moje oko całkiem poprawnie (pamiętając że to drugi miesiąc zabawy).
Co do tytułu posta - to taki delikatny hołd :)
Co do tytułu posta - to taki delikatny hołd :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























