.. czyli o mych lepiaszczych przygodach w skali 28mm, tudzież innych. Innych skalach oczywiście.
Strony
▼
piątek, 3 maja 2013
2 wipy
Od kilku tygodni nic nie pokazałem... tedy się poprawiam i zamieszczam fotki dwóch najbardziej zaawansowanych postaci. Co ciekawe, nadal produkuję głównie krótkorękie stworki - chyba muszę iść do lekarza od oczuf.
Noo, Panie Arturze wielkie brawa. Widać, że to Twoja skala. Prosimy więcej.
OdpowiedzUsuńPanie Tomaszu, dziękuję za słowa uznania. A co do skali - to rzeczywiście w 1/56 czuję się najlepiej.
Usuń