.. czyli o mych lepiaszczych przygodach w skali 28mm, tudzież innych. Innych skalach oczywiście.
Strony
▼
sobota, 11 lutego 2012
Główka prawie gotowa
Chyba więcej nie dam rady jej poprawiać. Co najwyżej dorobię włosy, po umieszczeniu na kadłubku. Jedyna pociecha, że gołym okiem nie widać niedoskonałości...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz