piątek, 26 lipca 2013

lepienie piętnastek / sculpting a 15mm miniatures - tutorial

Kilkukrotnie już, zostałem poproszony o podzielenie się swoją wiedzą na temat rzeźbienia. Co prawda sam za wielkiego specjalistę się nie uważam - ale zdaję sobie sprawę że jest wiele osób którym taki tutorial mógłby pomóc. Ba, sam podobnych wyszukuję w rozmaitych internetach :)

Tak więc do dzieła. Pokarzę narzędzia których używam i zabieram się za rzeźbienie. Co będzie niezbędne: cienki drucik, ostre nożyki, ulubione samoróbki, klajszejpery, wiertełko, kombinerki, papier ścierny, masy plastyczne - tutaj green stuff i magic sculp.

As I was asked  to show how I sculp miniatures, I decided to make simple tutorial about it. 
Tools. We need some wire, sharp knives, clayshapers, drill, pliers, sanding paper, some green stuff and magic sculp.




Rzeczone samoróbki, im dłużej ich używam, tym bardziej jestem z nich zadowolony.

My selfmade tools - they are really very usefull.



START

To czego potrzebujemy: nakrętka na butelkę, podkładka, drucik, cążki, GS.

All what we need: bottle cap, washer, wire, pliers, cutters, GS.



Na początek zrobimy sobie podstawkę. Dlaczego? Wierzcie mi - połamanie nóżek w tak maleńkiej figurce jest bardzo łatwe. Potrafi być tez bardzo bolesne - szczególnie gdy ową figurkę już skończyliśmy i staraliśmy się ją umieścić w docelowym miejscu.

At the begginig - base. I don't like destroing  finished miniatures during the final basing, so... it's better to base them now :)



No i finalnie wygląda to tak:

And final is:



Zapytacie może dlaczego robię trzy na raz... coż, zapewne tylko jedna z nich będzie ładna :P

You may ask, why I'm making three miniatures at one time.. the answer is simple, probably only one will be good looking :P


wtorek, 23 lipca 2013

nowe wipy - 15mm / some new wips..

Hej, miesiąc minął od kiedy zamieściłem ostatniego posta - nie oznacza to jednakże że nic nie dłubałem - wręcz przeciwnie - rozpocząłem kilka piętnastek, dwie dwudziestki ósemki i popsułem aparat, a dokładniej syn popsuł - co spowodowało drobne opóźnienia w tworzeniu dokumentacji. Zresztą fotki które dziś wrzucam są robione telefonem więc i ich jakość jest taka sobie.

Dobra do rzeczy. Poniżej umieściłem zdjęcia trzech wipów  do mej powstańczej grupy szturmowej. Póki co brakuje im twarzy i kilku elementów. Czeka ich też sporo szlifowania i gładzenia drobnym papierem.

During last month I was working mainly on 15mm minis. The results you can see below (in fact I have more of them - but those three are most advanced).



Poniżej porównanie z piętnastką z Flames of War / Below: my sculpts compared to FoW mini.



piątek, 21 czerwca 2013

piętnastka / fifteen

W końcu udało się - ulepiłem coś co przypomina człowieka i ma mniej niż 2 cm. Zapewne zmienię jeszcze jakiś detal i coś podszlifuję.. ale na ten moment - finito!








sobota, 8 czerwca 2013

szwedzki muszkieter / swedish musketeer

No i niby ukończony po długich i nierównych bojach. Ale jakoś się z niego nie cieszę, trywialna, mało dynamiczna poza, nazbyt krótkie łapy (choć to dałoby się wytłumaczyć złym odżywianiem w wieku szczenięcym).. na stole, gdzieś w drugim, trzecim rzędzie nie kułby nazbyt w oczy.

What may I say...  it's not good figure :/ 






A poza tym.. prezentuję dzisiejszy zakup - całe 20 zł :)

"Chronicle of Thietmar" I bought it today (less than 5 euro)




czwartek, 6 czerwca 2013

%&#@* #$% !

I stało się! Dzisiaj przypomniałem sobie jak bardzo delikatne są gotowe szkieleciki do figurek. Kruchy ZnAl, troszkę za dużo siły.. i efekty są jakie są.




So, it happened in the afternoon.. I destroyed a mini wich was built on a ZnAl casted armature.  I'm not happy with it..

do trzech razy sztuka.. (15mm)

Tytuł właśnie taki, bo po raz trzeci podchodzę do 15mm... no i moim zdaniem coś fajnego może z tego wjść. Oczywiście poszedłem po najmniejszej linii oporu i wzoruję się na swoim własnym ulepie - tyle że z 28mm. Ogólnie wrażenia są takie - całkiem przyjemna skala - zasadniczo nie trzeba się jakoś za bardzo skupiać na detalach - ważniejsza jest moim zdaniem dokładność...

Ale... zrobię zapewne jeszcze ze 2 w tej skali i będę mówił zapewne coś zupełnie innego.






wtorek, 4 czerwca 2013

ukończony wojownik słowianski / finished slavic warrior

Z nieukrywaną radością muszę się pochwalić że udało się mi skończyć figurkę słowiańskiego procarza z IX/X wieku. Co prawda, potrzebuje ona jeszcze delikatnego szlifowania, ale z racji tego że póki co ma wylądować w szufladzie - daruję jej to :) Cóż dodać mogę - z pierwotnego zamysłu zabrakło jedynie krzyżyka u szyi - jakoś  nie chciał sie ulepić - a może ludek po prostu Wielkomorawianinem nie chciał zostać?







Above: miniature of slavic slinger from IX/X century. 

Etykiety